The Kingdom !!!


Zacznijmy ...


( zdjęcie powyżej Ghost TEAM )


Kolejna niedziela , kolejny raz po zakończeniu , kolejny dzień wolności !

Czy czujemy się wolni ? Idealnym określeniem sytuacji jest fakt , ze mimo dalszej egzystencji w pandemii , my jako operatorzy , zapaleńcy , hobbyści , poczuliśmy zew wolności ...

Choć wolność to pojęcie względne do stanu , w którym się znajdujemy , odnajdujemy ukojenie w każdym kolejnym spotkaniu , wypadzie i momencie , kiedy adrenalina wzrasta . Nie trzeba być inteligentną osoba , aby stwierdzić ze momenty , które przeżywa osoba zafascynowana swoją twórczością , swoim hobby , są orgazmem intelektualnym , który pomaga nam w tych ciężkich chwilach w zamknięciu ...

Tak tez się stało tym razem , głodni krwi , walki , rywalizacji daliśmy upust naszym emocją. Drużyna Ghost pod dowództwem Krzysztofa Kopacza zaatakowała kolejny obiekt .

(zdjęcie powyżej Krzysztof Kopacz )


Krzysztof Kopacz jest postacią w naszej grupie , która ciężko pominąć i nie zapamiętać , fascynat fotografi , dowódca Teamu Ghost , oraz administrator Instagramu .

Nie trudno stwierdzić ze jest osoba kreatywna , otwarta na działania i wyzwania , co może przedstawić poniższa recenzja , obiektu , który swą chwała , kolejny raz Ekipa WRE zaszczyciła ...



Zapraszam do lektury ...


Kingdom Side inny niż wszystkie. Pierwszy raz gościliśmy na tym obiekcie, na pierwszy rzut oka lokalizacja ogromna, wielki parking , który by pomieścił nawet 100 samochodów , jak nie więcej.

Ciekawym miejscem była lokalizacja przy parkingu na sprawdzenie chrona, duży obszar bez drzew i przeszkód. Na środku stała tam beczka, myśle ze z 30-40m wiec spokojnie było można sprawdzić zasięg repliki.

O toaletach się nie wypowiem bo nie byłem. Był również Sklepik i wyglądał jak zwykły stragan na bazarze.

Pierwszy meeting na parkingu, właściciel obiektu Roy , omawiał zasady panujące na obiekcie. Wszystkich graczy było około 40 wiec po 20 na drużynę, my zagraliśmy z tradycyjnie czerwonymi opaskami a przeciwnik bez, wiec już byliśmy bardziej widoczni co nie przeszkodziło nam w wygranej .

Misja: przejąć obiekt, utrzymać obiekt przez pewien czas, następnie zabrać rzeczy czy to były worki z pieniędzmi czy kanistry z benzyną i przenieść do innego miejsca a następnie obronić.



Scenariusz gry był taki sam przez cały dzien ale nie było nudy a sami Marshale dobrze prowadzili grę, plus im za to. Na minus mogę stwierdzić brak graczy, zdarzało się ze bez jakichkolwiek problemów zajmowaliśmy obiekt bez oporu, utrzymywaliśmy go przez pewien okres 15-20 min bez żadnych natarć ze strony wroga, wiec spokojnie patrolem dostarczaliśmy fanty na podane miejsce. Sama lokalizacja to las, coś w stylu Stormforce w Cannock lecz dużo większy, nie byliśmy w stanie nawet wszystkiego tan zwiedzić. Bylo sucho, pogoda było wręcz idealna, gdzie nie gdzie zdarzało się napotkać jakieś sadzawki które jednak trzeba było ominąć. Samą grę ekipy Ghosts uważam na medal i graliśmy naprawdę dobrze zespołowo czy to w ataku czy w obronie, jak bym miał dać komuś nagrodę MVP myśle ze wszyscy na nią zasługują. Na pochwałę również zasłużył członek ekipy Papa Piotrek Kuzikiewicz Myśle ze jak tak dalej będzie grać czeka go awans na ekipę Echo. Wielkie podziękowania dla Mariusza Szczecińskiego, Mariusza Fila i Patryka Waniewskiego z byłej Watahy, wielkie brawa dla Was, granie z Wami to czysta przyjemność. Podsumowując: +duży obiekt + dobra lokalizacja na trenowanie zielonej taktyki + dobra praca Marshali. Czy poleciłbym ten obiekt Tak, ale nie dla tych co chcą wystrzelać milion kulek przy tym zabić 200 przeciwników i polec 600 razy.

Wynik 4450-2200 dla ekipy czerwonych, czyli nas ...


autor : Krzysztof Kopacz



Powyższe sprawozdanie pokazuje , po raz kolejny , jak profesjonalnie do swojego hobby podchodzą operatorzy WRE .

Jesteśmy Ekipą , która mimo Teamu i sytuacji , daje z siebie wszystko , bo wszystkim jesteśmy my .

Jeśli robisz to co kochasz

Jeśli sprawia ci to przyjemność , to jesteś wstanie zrobić wszystko ...


91 wyświetleń2 komentarze

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie