Operacja "Wielki Ptak"





Kolejny atak naszej grupy , tym razem w jednoczesnym czasie nasze jednostki atakowały dwa obiekty Driver Wood oraz Phoenix , o tym drugim właśnie postara się wam opowiedzieć .

Niedziela , kolejna taktyczna niedziela , ten stan taktycznosci wchodzi nam w krew , niedziela zwykłemu Kowalskiemu kojarzy się z wędrówka do kościoła , rosołem w domu i familiadą przed krótką drzemka na Knapie .


Jednak nie zawsze !

Jeśli jesteś członkiem naszej elitarnej grupy , niedzielny poranek to szybka odprawa , transport czekający pod twoim domek o 5 rano , szybki tost z karabinem w ręku i dwoma granatami w kieszeni , adrenalina rosnącą z minuty na minutę .

Tak tez wydarzyło się tym razem KUBA ( Jakub Ojmuciański ) operator Team Roma oraz jego kompan Patryk ( Team Echo) , już od świtu gotowi byli do działania .

Odjeżdżając na kolejną misje w nieznane , nie spodziewali się tego co nadchodzi ...

Był to kolejny niedzielny poranek , który jak każdy poprzedni nie zapowiadał niczego nadzwyczajnego , mimo adrenaliny , która płynęła w ich żyłach niczym napalm rzucany na oddziały Wiektongu , podczas starć zbrojnych w Wietnamie , reszta wydawała się być normalnym początkiem dnia .

Nic bardziej mylnego , piekło zbliżało się wielkim krokami ...

A o to krótkie streszczenie wydarzeń tej pamiętnej niedzieli autorstwa Jakuba Ojmuciańskiego , zapraszam do lektury :



Operacja "Wielki ptak" Dzisiejszą misję rozpoczeliśmy w małym składzie inflitracyjnych składającego się z Kuby i "Grzyba". Głównym celem tego dnia było przetrenowanie umiejętności strzeleckich na żywych tarczach - cel w 100% osiągnięty. Ukształtowanie terenu i wielkość obiektu pozwoliły nam również popracować nad nasza dynamiką. Największym zaskoczeniem dnia był pełen realizm obiektu - 20m2 płonącego lasu spowodowanego granatem dymnym i prawie 100 piechurów zastanawiających się czy to koniec! Na szczęście szybka interwencja i odgrodzenie ognia pomogły ugasić płomienie fenixa które zostały poźniej całkowicie stłamszone przez straż pożarną. Ogólem Phoenix pozytywnie zaskakuje wielkością i możliwościami , jednakże ciężko tam o subordynacje w tak dużym terenie i przy tak liczej ilości graczy. Jest to idealne miejsce dla snajperów gdyż 80% terenu to długie wolne lesiste przestrzenie. Na pewno jeszcze tam kiedyś zawitamy żeby trochę pobiegać!

Autor Jakub Ojmuciański


Reasumuja wydarzenia tamtego dnia i wracając do rzeczywistości , dwóch z naszych operatorów , przeżyło jedna z najbardziej realistycznych bitew tego roku , płonący las , kłęby dymu i pełny ogień ze strony wroga , pozwoliło naszym jednostkom zdobyć kolejne doświadczenie w warunkach , które w tych najnormalniejszych w świecie niedzielach to rzadkość .

Mimo adrenaliny , która przeżywamy to sceneria tak realistyczna nie zdarza się tak często ...

Brawo chłopaki , zaszczyciliście kolejny obiekt nasza obecnością , dumnie reprezentując WRE !!!

48 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie