Nasz Flagowy Obiekt !



O Teamie Ghost już wspominaliśmy i jeszcze nie raz wspomnimy . Chłopaki Teamu zwiadowczy-szturmowego obecnie zakończyli selekcje , która w efekcie końcowym pozwoliła zbudować formacje , która zrzesza ludzi o podobnym spojrzeniu na świat , szczególnie ten taktyczny .

27 czerwca , wszystkie te idealnie dobrane charaktery miały okazje po raz kolejny dobyć swych karabinów i wspólnie zmierzyć się z wrogiem . Manewry tego dnia cechowała idea współpracy z nowo powstałym Teamem Charlie , który w założeniu dowódcy ( Piotr Kuzikiewicz ) ma za zadanie wspierać inne oddziały podczas działań zbrojnych na terenie wroga ! To krok w przód , do tworzenia bardziej zgranej i zdyscyplinowanej rozgrywki , gdzie każdy rozumie jakie ma zadanie .

Nasze spotkanie odbyło się w jednym z flagowych obiektów naszej organizacji .

Perspektywy rozwoju oraz strategiczne podejście do działań taktycznych , dzięki temu miejscu stają się możliwe .


A więc 27 Czerwca ...


Kolejny słoneczny dzień na wyspach , kolejna słoneczna niedziela . W świecie airsoftowych zapaleńców to taktyczna niedziela , która niczym by nie różniła się od tej zwyczajnej , gdyby nie krew , którą w niej przelewamy .

Atmosfera już od momentu styczności z poranna filiżanką kawy , z minuty na minutę rosła coraz bardziej .


A tak było tym razem !


Krzysztof Kopacz , bo od niego zaczniemy dzisiejsza historie obudził się w ten słoneczny poranek pełen bojowej adrenaliny . Jako dowódca zobowiązany był postawić swój oddział do porannej odprawy .


Tak tez się stało !

Kolejno odlicz ! Wiadomość wysłana ...

Mariusz Szczeciński , Łukasz Fil ,Szymon Kozak , po chwili wszyscy już w drodze .



W tym samym czasie w bliżej nie określonej lokalizacji kolejny dowódca budził świat airsoftowych operatorów . Piotr Kuzikiewicz bo o nim tu mowa , już od północy w relacji na żywo :P

Rozkaz wydany ! Wykonać !

Marcin Litwa , Konrad Hybza , Ireneusz Marecik , kolejny oddział w drodze .



Droga do bram Anzio nie trwała długo ... Nim mgła zniknęła z brytyjskich pól , pozostawiając wspomnienie w rosie , nasi operatorzy w szyku bojowym czekali na rozkaz do ataku .


"Maszeruj Albo Giń"


Nasze oddziały nigdy się nie zatrzymują , każda misja to walka i strategia w czystej postaci , tak tez było tym razem ...

Obydwa teamy ruszyły do boju , Ghost po rozpoznaniu terenu zajął perfekcyjne pozycje , przesuwając się jak na planszy szachowej , zachowując dystans zbliżał się do wroga.

Charlie natomiast szykował natarcie na zmasowany atak , współpracując z angielskimi oddziałami , aby torować im drogę . Walcząc podejmowaliśmy się misji utrzymania lotniska , zdobycia ambasady , zdobycia budynku , asekurowania Land Rovera , asekuracji VIP z doprowadzeniem na lotnisko . Zakończyliśmy sprawdzeniem siły , czyli typowym Team DeadMatch ,

Z relacji naocznych świadków jak i uczestników wydarzeń możemy dziś w tym oto artykule , uruchamiając nasza wyobraźnię przenieść się do tamtych chwil i poczuć zew bitwy w której uczestniczyli nasi bracia .

"Ghost Team Ambasada"


Poruszali się wąskimi korytarzami , czyszcząc pomieszczenia , kolejno jedno za drugim .


operator teamu Ghost w tej właśnie chwili zbliżał się do korytarza który prowadził do drugiej części budynku , za swoimi plecami wpierany przez Marcina Litwę z Charlie czuł pewne zabezpieczenie tyłów .

Dźwięk tłuczonego szkła , pękający gruz pod butami , te dźwięki zdradziły przeciwnika który czyhał na nich zaraz za zakrętem .

Długo się nie zastanawiając Mariusz dobył granatu !

Zamach i granat już zbliżał się do celu , odbijając się od ścian !

Słychać było jak wróg rozbiega się popłochu i cisza ...


Kur.. nie wypał - szepnął Mariusz


Sytuacja zrobiła się napięta , wróg przyczaił się w pomieszczeniach czekając na kolejny ruch...

Adrenalina rosła ... szybka decyzja i wraz z kompanem wparowali do pierwszego pomieszczenia za zakrętem ...


Pusto kur... - szeptem poinformował kompana .


Rzucili się na kolejne , wpadając pewnie jak do siebie .

- a tam sześć luf wymierzonych prosto w ich stronę !


Odwrót! - krzyknęli chłopaki , ewakuując się z pomieszczenia .


Co dalej , brak grantów , sześciu przeciwko dwóm , patowa sytuacja .Aż tu nagle huk !


Hit ! Hit! Hit ! Hit ! Hit ! Hit ! Hit !


Duchy przybyły z pomocą , granat wrzucony przez okno zaskoczył przeciwnika powalając każdego jednego w pomieszczeniu !!!



Najważniejsze jest rozpoznanie wroga ,

oszacowanie niebezpieczeństwa , zmierzenie

odległości ... tak postępuje prawdziwy generał .

Atakować tam , gdzie wróg nie będzie się bronił .


Sun Tzu






93 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie